czwartek, 8 sierpnia 2013

Krem koloryzujący - własnej roboty

Cześć :)
Pogoda daje nam się we znaki, już ciężko jest wytrzymać te upały ale idzie do nas chłodniejszy front więc już w najbliższych dniach odpocznie się od tego żaru z nieba :P i dobrze... :)
Dziś chciałam się podzielić z Wami ciekawą radą jak zrobić swój własny, domowy balsam brązujący :)
Ciężko znaleźć w sklepie swój idealny, niepowtarzalny balsam. Zawsze - tak jest w moim przypadku - coś jest nie tak. A to powstają zacieki, pozostawia plamy, źle się rozprowadza itp. 
Jednak można zrobić taki kosmetyk swoimi rękoma dobierając proporcje takie jakie potrzebujemy tzn. czy koloryt ma być mocniejszy czy mniej np. przez dodanie kakao.

Ładna opalenizna w lato musi być, jednak z różnych względów czasem nie jesteśmy w stanie przebywać na słońcu całe dnie.


Domowy sposób na piękny brązowy kolor skóry:
Potrzebny będzie dowolny, ulubiony kosmetyk, który wystąpi w roli bazy – może to być lotion, balsam, masło do ciała lub krem do twarzy. Drugi składnik to pigment – w tej roli może wystąpić kakao lub puder brązujący. Połysk i dodatkowe atrakcje zapewni odrobina pigmentu do makijażu lub sypki, błyszczący cień w odcieniu złota lub brązu. Wystarczy wymieszać składniki (ich proporcje można dobierać dowolnie, w zależności od tego, jaką „moc” ma mieć bronzer) i gotowe.


Wiadomo - ważne jest by nie przesadzić czy to z naturalnym opalaniem, solarium czy balsamem brązującym. Efekty nadmiernej opalenizny nie wyglądają zbyt pięknie a wręcz osmieszają czy przerażają.


Trzeba znać umiar - no chyba, że jest to naturalna opalenizna ???

Buziaki :*:)

19 komentarzy :

  1. dodzia wugląda przekomicznie i tandetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak, to chyba jej najgorsza fota :P

      Usuń
  2. Fajny pomysł, jednak ja polecam balsamy brązujące Fake Bake, na pewno będziesz zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale opalenizna z Twojego przepisu nie jest trwała? Wytrzymuje do pierwszego mycia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie ....efekt utrzyma się zbyt krótko...

      Usuń
  4. Ja sobie czasem robię "rajstopy w sprayu" z balsamu i ciemniejszego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja pomyślę, może wykombinuję coś w moim "laboratorium" ;) Bo opalać się nie chcę - wolę nie niszczyć skóry, a ciemniejszy odcień skóry byłby mile widziany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a nie brudzi ubrań ? bo jakoś sobie tego nie wyobrażam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie spotkałam się jeszcze z takim specyfikiem, który by nie brudził ubrań.... niestety

      Usuń
  7. Fajny pomysł na zrobienie sobie takiego specyfiku :)
    Jeszcze nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam Lirene brązującego i nigdy nie miałam po nim zacieków :) dla mnie ideał

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uzywam samoopalacza Pat&Rub, a do nog rajstop w sprayu Sally Hansen.
    Nie mam jakos cierpliwosci do robienia domowych specyfikow ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawie ciekawie, bo normalne balsamy koloryzujące mnie zawsze uczulają

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wolę nie ryzykować,bo boję się,że mi nie wyjdzie :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy sposób na szybką opaleniznę..;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny pomysł na stworzenie własnego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy pomysł, ale raczej nie skorzystam :D Nie lubię się bawić w takie rzeczy a poza tym to ja mam już lekką opaleniznę i jestemz z niej zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny pomysł, ale ja nie jestem fanką sztucznej opalenizny :)
    Doda wygląda strasznie na tym zdj taki paszczur :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przypominaj mi o opaleniźnie :D nigdy więcej :) wybrałam się na plażę 5 dzień z rzędu, a chodziłam zawsze w godzinach 8-12, żeby uniknąć najbardziej niebezpiecznych słonecznych godzin, chociaż pogoda była średnia.. Do tej mam ślady po poparzeniach, ciężko przeżyć, wolę już być blada :D

    OdpowiedzUsuń