niedziela, 27 października 2013

Maseczka "pure nature" - oriflame

Dziś kolejna maseczka tym razem od Oriflame
Jest to nawilżająca maseczka Pure Nature z organicznym ekstraktem z białej herbaty.


Maseczkę tą otrzymałam dość dawno, a jeszcze nie udało mi się jej skończyć. Chyba jestem za bardzo oszczędna albo ta tubka nie ma dna :D
Ale już mocno się spinam i dążę do jej wykończenia bo inne maseczki czekają w kolejce :)

Co na niej pisze:
Żelowa maseczka do wszystkich typów cery. Zawiera ekstrakt z białej herbaty, pochodzący z ekologicznych plantacji i słynący z właściwości antyoksydacyjnych. To dlatego tak wspaniale rewitalizuje skórę. 
Sposób użycia:
Nałóż na oczyszczoną twarz, zmyj po 10 minutach.


Moja opinia:
+ zapach cudny,
+ po nałożeniu na twarz nie spływa,
+ konsystencja bezbarwna, zbita,
+ łatwo zmywalna,
+ wydajna,
+ lekko nawilża skórę,
+ do wszystkich typów cery,
- skład,
- cena około 20 zł / 50ml - chociaż obecnie trwa promocja i można już ją mieć za 7,90 zł więcej na : ORIFLAME


Skład:
AQUA, GLYCERIN, BUTYLENE GLYCOL, METHYL GLUCETH-20, OLETH-20, CARBOMER, PHENOXYETHANOL, HYDROXYETHYLCELLULOSE, IMIDAZOLIDINYL UREA, PARFUM, SODIUM HYDROXIDE, DISODIUM EDTA, METHYLPARABEN, PROPYLENE GLYCOL, PROPYLPARABEN, GLYCERYL ACRYLATE/ACRYLIC ACID COPOLYMER, ETHYLPARABEN, SODIUM CHLORIDE, CAMELIA SINENSIS LEAF EXTRACT, MENTHOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, AGAR, POLYQUATERNIUM-11, SODIUM HYALURONATE, POTASSIUM SORBATE, MICA, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SORBIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, TIN OXIDE, BUTYLPARABEN, CI 73360, CI 77891, CI 17200

Maseczkę testuję w ramach AKCJI MALINY - Październik miesiącem maseczek :)
 Podsumowując w moim przypadku dobrze się spisuje ale czy ją kiedyś kupię ?
Raczej nie, wolę tańsze równie dobre specyfiki :)

43 komentarze :

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam jej nigdy :)
    http://myworld-dankaa.blogspot.com/
    Oberwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakoś za kosmetykami z ori i avonu nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy tego, ale mam dużo rzeczy z oriflame ;)

    palyna-paulina.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie przepadam za produktami oriflame ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze że nie mam kosmetyków z tej firmy, pewnie przyczyną jest to że nie ma u mnie w pobliżu konsultantki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię Oriflame :D jedynie perfumy

    OdpowiedzUsuń
  8. tej nie znam, mam jaśminową i średnio jestem zadowolona, bo... nic nie robi;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z oriflame w sumie nic nie miałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze.;) Fajny, nowy wygląd bloga.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, ale może kiedyś przetestuję na sobie. obecnie wolę olejowanie twarzy i uzywam zielonej glinki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam wersję oczyszczającą - była dobra, ale nie rewelacyjna. Do tego skład pozostawia wiele do życzenia. Nie skuszę się na ponowny zakup ich maseczek ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety maseczki z Oriflame nigdy mnie nie zachwycały składem, ale samo działa nie było całkiem ok ;) Do zobaczenia na spotkaniu :) Miło mi będzie Cię osobiście poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam, jakoś nie przepadam za Oriflame;)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam maseczki, szczególnie domowe :) tej jeszcze nie próbowałam :)
    obserwujemy?
    http://pannakatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety ja najpierw zwracam uwagę na skład :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety nie mam dostępu do ich kosmetyków , za skład bym nie zamowila .. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niektóre kosmetyki i u mnie tak mają, że jakoś nie chcą sięgnąć dna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo opinii ostatnio czytałam na jej temat. Jestem ciekawa jakby zadziałała na mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam maseczkę peel-off z Oriflame, przypomniałam sobie o niej własnie teraz. Może jeszcze uda mi się ją zrecenzować do końca października w ramach akcji maseczkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jej nie kupię ;P no chyba, że będzie mega promocja

    OdpowiedzUsuń
  22. ostatnio jakoś odeszłam od kosmetyków oriflame, ale może kiedyś wypróbuję tą maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię takie żelowate maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  24. wolę kupić coś w saszetce, i tak za dużo maseczek nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. interested in following each other via GFC?
    I will follow you back.
    http://fashionwithfitness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. NIe miałam tego produktu, mam już swoje sprawdzone maseczki do których często wracam. I preferuję w saszetkach, gdyż stosuję je zamiennie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też jej nie znam, ale fajnie, że dobrze Ci służy!

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam kiedyś żel do mycia i tonik z tej serii ale w wersji jagodowej chyba, zapach mi bardzo nie odpowiadał ale reszta była ok

    OdpowiedzUsuń
  29. Również ją dostałam, nawilża całkiem dobrze, ale z własnej kieszeni pieniędzy bym na nią nie wyłożyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam nigdy nic z Oriflame. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. super:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/10/firmoo-glasses-and-new-competition.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nawet nie miałam jeszcze nic z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie lubię brzydkich składów w maseczkach. W ogóle mam jakąś wrodzoną niechęć do katalogowych kosmetyków, chyba że są do makijażu - wtedy się czasem przełamuje :)
    Zapraszam na konkurs do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Hi dear, you have such a lovely blog! Maybe we can follow each other on GFC and on the other social networks?! Let me know, i’ll following u back with pleasure :) ♥

    My Blog ♥
    Instagram
    Youtube
    Facebook
    Twitter

    OdpowiedzUsuń
  35. może kiedyś, obecnie męczę balsam z Oriflame i nie mogę doczekać kiedy się skończy - taki ma strasznie perfumowany zapach..

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie nawilżanie jest za słabe, ale poza tym całkiem ok. Teraz kupiłam wersję peel-off, ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kurcze a ja wam powiem że parę lat temu oriflame tez miało 4 rodzaje maseczek w wąskich długich tubkach i była czerwona , pomarańczowa , niebieska, i jeszcze jedna chyba zielona . Ta pomarańczowa peel of była rewelacyjna w cenie 9.90 kochałam ja ! a Oni tak bezkarnie po tylu latach ją wycofali :(
    Musiałam bym spróbować maseczek z tej serii na razie męczę moje maski algowe z Bielendy i kremowa z kawiorem z Bielendy ! Może niedługo będzie coś o nich !

    OdpowiedzUsuń