piątek, 7 sierpnia 2015

Żel do mycia rąk

Żel do mycia rąk bez użycia wody i mydła to bardzo praktyczna rzecz. Wyjeżdżając gdziekolwiek w najbardziej odludne czy dziwne miejsca, gdzie często przede wszystkim nie ma mydła taki produkt powinien zawsze znaleźć się w torbie podręcznej. 

Mój zakupiłam będąc jeszcze poza krajem. Gdzie za 3 sztuki zapłaciłam 1 euro. Pamiętam, że wybór był dość spory ale ja zdecydowałam się na ten z aloesem :)



Produkt okazał się bardzo przydatny, już podczas mojej długiej podróży powrotnej do Polski. Po zaaplikowaniu raz, dwa wchłoną się pozostawiając przyjemny zapach na dłoni, który wyczuwalny był przez długi czas. 
Zamknięcie na klik jest wygodnym rozwiązaniem a mała buteleczka plastikowa (60ml) z pewnością zmieści się wszędzie :)



Konsystencja w formie zbitego żelu z łatwością rozprowadza się na dłoniach a wydajność też jest satysfakcjonująca :)



Po zastosowaniu fakt faktem, skóra jest lekko wysuszona, dlatego zazwyczaj sięgam też po krem do rąk, szybko rozwiązując ten problem. 


Podsumowując są lepsze i gorze produkty tego typu. Ten jest przeciętniakiem, jednak ze względu na zapach, chętnie dalej będę po niego sięgać - i tak muszę go zużyć :D :)


Pozdrawiam

lu ciam :*


16 komentarzy :

  1. Ktokolwiek wymyślił takie żele chwała mu za to! Też zawsze staram się mieć takie produkt w torebce

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie produkty są bardzo przydatne, zwłaszcza podczas podróży

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki fajny:D malutek odkażajek:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie produkty zawsze się przydają :). Tu mnie zaciekawił aloes, ale pewnie i tak nie trafi w moje ręce, skoro kupiłaś go poza krajem :P. Teraz używam takiego produktu w spray'u :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet ciekawy i praktyczny produkt :-) Gdyby nawilżał a nie wysuszał na pewno bym go kupiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja najchętniej sięgam po żele B&BW, ich zapachy są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zazwyczaj używam chusteczek nawilżających, ale pewnie na taki żel pewnie też się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tamtym roku przed wyjazdem do Francji zakupiłem jeden żel do mycia rąk ale miał taki straszny zapach że nie zamierzam go więcej użyć:) Ciekawa recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja najbardziej lubię żele Bath&Body Works. Wszystkie inne wysuszały mi dłonie, a te jedyne nie. A do tego mają cudowne zapachy :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na dalekie wyjazdy zabieram ze sobą wyłącznie nawilżone chusteczki, chociaż taki żel do mycia rąk to też świetna sprawa. Wiadomo, z mydłem nie ma co jechać, ale taki żel może i jest lepszy od moich chusteczek :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydany produkt, zwłaszcza w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam zapas, tak samo jak i Ty uważam, że powinien być zawsze w naszej torbie, więc mam ich chyba 5 żeby do każdej torebki mniej więcej był :) Chociaż królują u mnie wersje owocowe

    OdpowiedzUsuń