niedziela, 20 grudnia 2015

RevitaLash

Po ostatniej odżywce do rzęs z INVEO wiele się spodziewałam. Niestety kilkutygodniowe stosowanie nie przyniosło oczekiwanych efektów. Nie zrażając się do takich produktów, tym razem przyszła pora na wypróbowanie znanej chyba każdemu odżywki z RevitaLash. Mam nadzieję, że w tym przypadku uwierzę w prawdziwe działanie takich preparatów, tym bardziej, że do tej pory nie spotkałam się z negatywną opinią o tej marce :)


Szczególnie zainteresowała mnie historia powstania tej oto odżywki do rzęs. Doktor Michel Brinkenhoff w ramach swoje wielkiej miłości, zaangażowania i opiekuńczej troski postanowił wyprodukować coś co polepszy samopoczucie swojej żony chorej na raka piersi. Wówczas wierzył i miał wielką nadzieję na stworzenie czegoś co przywróci dobry wygląd rzęs jego pięknej kobiety, by stały się mocne, długie i gęste.
Po intensywnych licznych badaniach, udało się ! Zauważono różnicę w dość wyraźny sposób, a co najważniejsze żona Gayle odzyskała witalność i chęć powrotu do zdrowia w jak najszybszym czasie :)


Cytat "Kiedy ktoś z naszych bliskich cierpi, często czujemy się bezsilni. Ja miałem to szczęście, że mogłem choć odrobinę pomóc Gayle w powrocie do zdrowia. Z wielką radością patrzyłem, jak cieszy się ze swoich pięknych rzęs" - dr Michel Brinkenhoff


Paczuszka, którą otrzymałam była przepięknie zapakowana. Widać staranność i zadbanie o każdy szczegół. Kolor niebieski dominuje :)
W środku znalazłam kilka ciekawych ulotek, instrukcję, poradnik eksperta marki RevitaLash, pięknie zapakowane 3 herbatki, długopis i to co najważniejsze odżywkę do rzęs.


Szczególnie zdziwiłam się i zarazem ucieszyłam się z indywidualnego podejścia firmy do klienta. Otrzymałam kartkę z pisemną dedykacją z bardzo miłymi słowami :) Gest rzadko spotykany w przypadku innych firm, a szkoda.


Używaliście słynnej odżywki RevitaLash ?
Jestem ciekawa czy moje dość oporne rzęsy ulegną i staną się długie i piękne po kilkutygodniowym stosowaniu :)

Do następnego ...

lu ciam :*





18 komentarzy :

  1. Jeszcze nic nie miałam tej firmy. Udanego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam do czynienia z tą odżywką. U mnie sprawdza się olejek rycynowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Very good post, dear! <3

    xoxo, Nastya Deutsch

    NEW POST ON MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Odżywki nie stosowałam bo cena powala ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszę o nich same pozytywy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej nie miałam ale sądząc po składzie na bank pomoże. Używam L`biotica, Active Lash skład podobny i zdziałało cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam okazję, ale u mnie się nie sprawdziła. Oczy mnie szczypały i skończyło się używanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, takie produkty aż przyjemnie używać, miło dostać taką paczuszkę zamiast koperty z samym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam tego typu odżywek, bo boję się powrotu do naturalnych, ale znacznie rzadszych rzęs po skończeniu kuracji, a niestety szkoda mi pieniędzy, aby kurację stosować stale. Poza tym obawiam się trochę długofalowych ewentualnych skutków ubocznych, o których na razie się nie mówi, bo odżywki te są na rynku za krótko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam,a le mogłaby się przydać xD

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za rzęsy! U mnie na razie sprawdziła się tylko odżywka Z Bodetko, ale na święta planuję kupić tą z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję i znowu testujemy razem. Również otrzymałam taką paczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam, czekam na rezultaty u Ciebie :D!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zaskoczona tym w jaki sposób paczka została zapakowana. Karteczka z odręcznie napisaną dedykacją jest czymś wspaniałym! Pierwszy raz słyszę żeby firma w taki fajny sposób obchodziła się z klientem :) O odżywce bardzo dużo dobrego słyszałam, bo sama mam dosyć nieciekawe rzęsy i szukałam preparatu który mógłby mi pomóc :) Cena odżywki skutecznie mnie odstrasza :P Historia powstania preparatu jest bardzo piękna, ale oby nie była wymyślona lub ubarwiona na potrzeby wypromowania kosmetyku :)
    Miłego testowania :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń